Maciek i karpie w środku zimy

Przedstawiamy Wam relację z niezwykłych zawodów naszego kołowego kolegi Maćka. Na czym polegała ta niezwykłość? Łowienie karpi w środku zimy - abstrakcja? Niekoniecznie! Przekonajcie się sami...

Powiadom znajomego:

Karpiowanie w styczniu, w namiocie? Wiem jak to brzmi. Jak mokry sen karpiarza na oddziale w Choroszczy. Też tak myślałem jeszcze na jesieni 2025 roku. Wtedy trafiłem na FB ogłoszenie sklepu Karpiowa Chata z Ostrowca Świętokrzyskiego. II Zimowe Zawody Karpiowe Połaniec 15-18 stycznia 2026, brzmi jak mega wyzwanie i przygoda. Robimy to...
 

Takim oto sposobem wraz z kolegą i 31 ekipami zameldowałem się rano 15 stycznia na brzegu kanału w Połańcu. W pierwszej dobie na zawodach łowione są dwie ryby w tym jedna przez mojego kolegę z drużyny, zimowy karp o wadze niecałych 6 kilogramów daje nam dużo szczęścia bo to styczeń, zastrzyk energii i 2 miejsce w zawodach. Niestety przez resztę zawodów udaje nam się dołowić  tylko dwa nie liczące się do klasyfikacj leszcze i czaplę siwą, która zaplątała się w żyłkę. Po trzech dobach zmagań spędzonych w namiocie, temperaturze w nocy spadającej do -16°C, na całych zawodach łowione jest 10 karpi, większość na stanowiskach najbliżej elektrowni. Całe zawody kończymy ma 4 miejscu, ale z "jedynką" w sektorze. Większość ekip zjechała niestety bez kontaktu z rybą. Big fish zawodów okazał się  karp 11kg. III edycja zapowiedziana jest na luty 27... brzmi jak dobry plan? Kto wie, myślę, że czas pokaże. 
 

Z karpiowym pozdrowieniem Maciek